Ile jest wart przyjaciel, który nie ma dla nas czasu? – KOBUS – Obserwuję, opowiadam.
Kategorie:

Przepadniemy w czeluściach samotności, niepotrzebni i zapomnieni jak śmieci.

To nie brzmi w żaden sposób optymistycznie, wręcz przeciwnie mogłoby zostać uznane za groźbę, ale spokojnie, to tylko przestroga. Ostrzeżenie, może niemy krzyk, który ma zwrócić waszą uwagę na to jak łatwo przychodzi nam wyrzucać ludzi ze swojego życia.

Zapytam więc głośno: Ludzie! Co się z nami stało na przestrzeni tych dwóch dziesięcioleci? Czy naprawdę nikt z Was nie zastanawia się nad tym jak tragicznie dziś wyglądają relacje międzyludzkie? W tym nie ma przesady… Tylko pomyśl, że dwadzieścia lat temu potrafiliśmy nie zamykać swoich mieszkań i było to normalne, że bliski sąsiad, czy sąsiadka wchodzili do domu bez zapowiedzi. Choć może powinienem zacząć od tego, że niegdyś ludzie to się przede wszystkim dobrze znali i ze sobą rozmawiali. A dziś? Nie znamy swojego najbliższego sąsiedzkiego otoczenia. Nie kłaniamy się sobie, unikamy spojrzeń, nie wspomnę już o pogawędkach, bo spróbuj do kogoś zagadać chociażby w windzie czy na przystanku, to uzna Cię za wariata. Kiedyś to nawet można było rozdać dzieciom na podwórku słodycze, porozmawiać z nimi i nikt w tym nic nie widział niestosownego. Spróbuj teraz i zobacz co się stanie – nie żebym rozdawał obcym dzieciom cukierki, ale ludzie już całkowicie zwariowali na skutek tego, co KTOŚ ( ; ) )chce, abyśmy usłyszeli w popołudniowych wiadomościach.

Martwi mnie również to, jak bardzo daliśmy się zwieść zdobyczą XXI wieku. Dostaliśmy Internet, który miał nas łączyć i zbliżać, ułatwiać komunikację, a w rzeczywistości? Dziś trudno jest odwiedzić dawnego kumpla, bo doskonale się orientujemy w jego życiu, za sprawą tego co publikuje w mediach społecznościowych. Po co więc do niego pisać nawet z głupim „Czy wszystko u Ciebie w porządku? Jak leci, dawno nie rozmawialiśmy…”. Po latach trzymania się w znajomych na fejsie, też jakoś głupio pogadać na ulicy, więc lepiej odwrócić wzrok i udać, że się nie widzi. Cóż, nie będę ocieniał… Niemniej, na profilach po 3 tysiące znajomych, a realny kontakt utrzymujemy tylko z grupką osób z pracy i…? Zazwyczaj na tym koniec… bo przecież mieliśmy kumpli i przyjaciół. Z naciskiem na mieliśmy, bo w przeciwieństwie do ubiegłych dekad, kompletnie nie potrafimy dbać o relacje interpersonalne i wiele z tych znajomości to już czas przeszły.

Pomyśl, ile w przeciągu ostatnich 5 lat miałaś dobrych znajomi, kumpli czy przyjaciół? Co się stało, że dziś nie utrzymujesz z nimi kontaktu lub wasza relacja osłabła i nikt z Was o nią już nie zabiega? Owszem możemy twierdzić, że dorośliśmy. Że mamy na głowie dorosłe życia, prace, dzieci i problemy. Jednak czy to wszystko to nie wymówki? O znajomości i przyjaźnie również trzeba dbać i zabiegać. Nie przetrwają próby czasu, kiedy nie będziemy w nie tego czasu inwestować. Powtarzałem już to wielokrotnie – w życiu o wszystko co wartościowe trzeba się starać, dbać o to. O kontakty z innymi ludźmi też, a nawet i przede wszystkim! Jeśli utrzymujemy z kimś sporadyczny kontakt i przypominamy sobie o tej osobie, tylko wtedy, gdy czegoś od niej chcemy… Sami wiecie ile to jest wartę i co chcę Wam teraz powiedzieć.

Jestem daleki od szukania przyczyn, dlaczego dziś, tak wielu z nas czuje się samotnymi. Dlaczego tak wielu z nas, nie ma z kim się spotkać w weekend, bo nie ma prawdziwych przyjaciół. Dlaczego tak często ludzie nas zawodzą, drażnią i wkurzają. Czemu unosimy się dumą, pychą i buntem i odpuszczamy. Czemu oczekujemy, że to ktoś powinien zrobić pierwszy krok… Niech każdy z nas, poszuka swoich odpowiedzi samemu.

Dziś przychodzę tu z czymś innym. Możecie nazwać to Kobusową prośbą.

Proszę, dbajcie o ludzi, którzy są i chcą być w waszym życiu.

Nie mam tu tylko na myśli związków, choć też. Chodzi mi przede wszystkim o dobrych kumpli i kumpele, o przyjaciół, którzy dziś są naprawdę towarem deficytowym i mocno wybrakowanym. Zazdroszczę ludziom, którzy od wielu lat tworzą zgrane ekipy przyjaciół. Którzy są dla siebie priorytetem, niezależnie od tego co by się nie działało. Którzy nie zapominają o sobie, gdy znajdą partnera czy będą mieli na głowie więcej obowiązków. Którzy nie dadzą się zmanipulować innym, nie odwrócą się od nas lub nie odskoczą do kogoś przy kimś mają więcej korzyści. Podziwiam, że pomimo upływu czasu i burz czy nawet sztormów w tych relacjach, dalej szczerze mogą poklepać się po plecach i nazwać przyjaciółmi.

Dbajcie o siebie wzajemnie, bo taka jest rola przyjaciół. Nie rezygnujcie z siebie, gdy poróżnią Was słowa czy sytuacje, w których się znajdziecie. Jesteśmy żywi, nie zawsze musimy mieć takie samo zdanie czy podejście do danej sprawy, ale na koniec dnia, cała sztuka w tym, aby umieć podać sobie rękę – bez skrytych pretensji i żalów. Przecież rolą przyjaciół nie jest ciągle przyznawanie sobie racji, ale często bezwzględne skopanie sobie dupka i sprowadzenie na ziemię, kiedy ta druga osoba nie jest sobą, błądzi i działa na swoje życie destruktywnie. Przyjaciołom powinno zależeć, aby po kłótniach i nerwach, umiało się powiedzieć: „Dobra, jebać! Było, minęło, ale dalej dla mnie jesteś ważna/ważny i nic się nie zmieniło”. Tego nie da się osiągnąć bez szczerych rozmów i czystych, dalekich od fałszu relacji.

Jeśli ktoś z waszych bliskich nie jest lojalny, okazał się fałszywy lub Was wykorzystał – cóż, nigdy nie był waszym przyjacielem. Warto powiedzieć mu prosto w oczy co się o tym myśli i mieć sumienie czyste, że samemu nie było się zakłamanym lub chorągiewką.

Domyślam się, że dla wielu z Was te słowa mogą brzmieć jak banał, ale niestety spora część z nas zazwyczaj o tym wszystkim zapomina przez co zbyt łatwo odpuszcza, nie dba, nie zabiega o ludzi w swoim życiu – bo przecież ktoś mógł odezwać się pierwszy, mógł ugryźć się w język, gdy mówił coś co nas dotknęło lub zrobił coś co nam się nie spodobało. Za przyjaźń w równym stopniu odpowiadają dwie strony i nie powinno mieć znaczenia, kto robi pierwszy krok i wychodzi z inicjatywą. W prawdziwej przyjaźni szczerość i obecność w czyimś życiu jest oczywista, i oboje na każdym etapie swojego życia powinniście o sobie zawsze pamiętać, wspierać się, nie tylko wtedy kiedy potrzebujecie wsparcia czy pomocy.

To o tyle ważne, że dziś ludzie żyją hermetycznie i podchodzą do siebie z dużą nieufnością, przez co trudno jest poznać człowieka, który będzie chciał poświęcać nam czas, bo będzie mu zależało na bardziej przyjacielskiej relacji. Doceniajmy i dbajmy o kontakty, które mamy. Jeśli nie będziemy dbać o ludzi i przyjaźnie, to nie miejmy złudzeń, będzie nam ciężko posiąść wieloletnie i dobrą znajomości, którą przyjdzie wspólnie celebrować za 20 czy 30 lat.

Przyjaciół możesz wybrać sobie sam, ale tych prawdziwych wybierze Ci czas *

* czas, który zawsze będziesz dla nich miał.

Moje złe nawyki prowadzą do późnych nocy, spędzanych samotnie
Rozmów z nieznajomymi, których ledwo znam
Przysięgania, że to ostatni raz, ale prawdopodobnie tak nie będzie
Nie mam nic do stracenia, użycia ani zrobienia
Moje złe nawyki prowadzą do wpatrywania się w przestrzeń szeroko otwartymi oczami

 245 osób przeczytało

Powróć do artykułów

Książki
sklep. pankobus. pl