Wszyscy znajdujemy miłość w złym momencie. – KOBUS – Obserwuję, opowiadam.
Kategorie:

W XXI wieku budujemy związki, które są niestałe, kruche jak współczesne pory roku.

Związki mogą trwać pół roku, rok, cztery lata – wszystko jedno. Wszystkie wyglądają bardzo podobnie (zaczynają się i kończą w niemalże identyczny sposób) i niezależnie od czasu można je streścić w kilku zdaniach. Popatrz.

Poznaliśmy się na portalu społecznościowym.

Kilka dni później pokazałem jej moją dzielnicę, ulubione knajpy i szkołę. Przedstawiłem znajomym i rodzicom.

Słuchałem jej mądrości, śpiewu, nadziei i marzeń. Ona słuchała moich, kontrowersyjnych, dramatycznych, szczerych.

Dałem jej wszystko, a ona mi jeszcze więcej. Pewnego dnia mnie pocałowała. Czas nam mijał, uciekał, a wszystko wydawało się takie proste, niepowtarzalne, swobodne. Chodziliśmy tańczyć, oglądać filmy, robić zakupy. Śmialiśmy się, płakaliśmy, myliśmy zęby, kochaliśmy się. Krzyczała, czasem z jakiegoś powodu, a czasem wypięta bez powodu. Paliła papierosa. Odprowadzałem ją do domu, zajmowałem się sobą.

Słuchałem jej śpiewu, nadziei i marzeń. Ona słuchała moich. Byliśmy dla siebie stworzeni, byliśmy sobie bliscy, coraz bliżsi.

Chodziliśmy do kina, na spacery, oglądaliśmy bezkresy gwiazd. Śmialiśmy się, płakaliśmy. Krzyczała wypięta bez powodu, czasem z jakiegoś powodu. Tak miała powód. Paliła papierosa. Czas mijał.

Odprowadzałem ją do domu, zajmowałem się sobą. Słuchała jak mówię kontrowersyjnie, dramatycznie, szczerze. Zajmowałem się sobą. Krzyczała z jakiegoś powodu. Czas mijał bez powrotu, zajmowała się sobą. Czas mijał, a ona krzyczała, krzyczała, krzyczała

Chodziłem do kina. Oglądałem gwiazdy. Mówiłem. Paliłem.

Sam.

Poznajecie się cudownej wiosny, ale już po lecie. Wraz ze spadającymi liśćmi przeleciała jesień i nagle zrobiło się zimno – wszystko zamarzło. Wasza miłość przestała być czujna, popadła w zimowy sen i zaskoczył ją śnieg – a śpiąc w śniegu nie jesteśmy w stanie czuć nadchodzącej śmierci.

Niegdyś, on oddałby za nią życie, a ona mogłaby poświęcić całe życie jemu. Byli dla siebie wszystkim i nie wyobrażali sobie życia bez swoich uśmiechów. Dziś nie mogą na siebie patrzeć, nie potrafią ze sobą rozmawiać, nie rozumieją się i mają do siebie o wszystko pretensje. Udają, że się nie znają, unikają, zapominają.

Teraz pozostał krzyk, którego nikt nie słyszy i wstyd, którego nikt nie widzi.
Wstydzisz się, że ktoś może być dla Ciebie tak istotny. Wstydzisz się, bo czujesz się bez tej osoby jak śmieć. Czujesz ból, którego inni nie są w stanie pojąć – nikt Ci w nim również nie pomoże.
Wkrótce przyjdzie odwilż, a wraz z nią koniec zimy. I obudzisz się o nowej porze roku i zrozumiesz, że już po zimie. Zrozumiesz i zaczniesz błagasz, aby ta wróciła – wszystkie te złe chwilę, a wraz  z nimi też te dobre.

Tak wyglądają związkowe pory roku. Archetyp jest zawsze taki sam, różni się tylko długość poszczególnych z nich.

Zapewniam Cię – przeżyłeś każdą z tych pór na różnych etapach swojego życia. Przypomnij sobie pierwszą, drugą, piątą miłość Twojego życia, która miała być ostatnią. Miała być, a nie była.

Cieszcie się swoimi małymi nieskończonościami – nie liczcie czasu, lecz zastanawiajcie się nad nim. Ja to zrobiłem, pytając Ciebie “Jak długo będziesz jeszcze kochał?”.

 32,744 osób przeczytało

Powróć do artykułów

Książki
sklep. pankobus. pl