Odnalazłem worek pełen sentymentów przeszłości. - Pan Kobus
Kategorie:
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image

Jesień to pora roku, w której robię się sentymentalny. Za bardzo sentymentalny.

Dni stają się krótsze, mieszkanie przestaje być hotelem, a kakao z cynamonem zaczyna smakować aż nad to dobrze – brakuje jeszcze pieprzonych romansów od Nicholasa Sparksa, lizania pupy pod prysznicem i mógłbym przypuszczać, że to jesienna chandra. Ale nie… bo znajduję chęć do chociażby porządków – emocjonalnych, życiowych czy materialnych i właśnie od tych trzecich zacząłem w sobotę, kiedy to znalazłem się w piwnicy.

W piwnicy odnalazłem worek, pełny sentymentów – swoiste szmaty z przeszłości, które przypomniały mi jakim pogubionym sukinsynem byłem w nastoletnim wieku. Choć kto wtedy nie był bezwzględny i nie robił głupot? Młody człowiek chciał poznawać świat, bawić się – nie zważając na świat wkoło.

Nastolatkiem nie jestem dawno, ale ciuchy z tamtego okresu przywołały wspomnienia – na pewno znacie to uczucie kiedy niespodziewanie do rąk trafia Wam sukienka ze studniówki czy pierwsze korki do piłki nożnej? Nie da się wtedy nie pomyśleć o tym co już dawno za nami. Mój worek przywołał cały wachlarz emocjonalny – przypomniały się szczeniackie zauroczenia, pierwsza miłość, porażki i wiele innych. I tutaj rodzi się pewna refleksja.

Mi udało się zostawić przeszłość daleko w tyle, zmienić się, choć owszem, zdarzają się chwile filozoficznej zadumy kiedy z uśmiechem na twarzy myślę sobie o tym, że było różnie – fajnie, źle i nie ma czego żałować. Karma weryfikuje prędzej czy później – lepiej w to uwierzyć, niż później obwiniać wszystkich w koło (poza sobą), że bywa często nie tak jak byśmy chcieli, źle. Wiele osób natomiast nadal tkwi w czymś pomiędzy przeszłością, a teraźniejszością, przez co nie są w stanie optymalnie pędzić przez życie. Takie osoby nie zniosły worków do piwnicy – nie było czego znosić, bo nie były wyładowane przeszłością. Trzymacie bagaż przeszłości przy sobie żyjąc w ciągłej udręce za tym co już przeszło. Warto mieć marzenia, cele, warto się nie poddawać – ale trzeba być realistą, bądź mieć siłę pozyskaną z kryptonitu, aby móc ulecieć na wiatrach przeszłości. Taki lot jest jedną wielką niewiadomą, bo rodzi pytanie, dokąd to wszystko zmierza?

Przeczytaj także:  Co zrobić z gościem, który Cię nie szanuje? Zasada śledzia.

Twoja teraźniejszość i dzisiejsze czyny, są wynikiem przeszłości, co nie oznacza, że rany muszą stale krwawić. Czy wszystko nie byłoby piękniejsze, gdybyś potrafił/potrafiła rozwiązywać problemy tu i teraz, wykluczając stare „prawdy” i wyobrażenia? Trzeba przestać być ofiarą swoich przeżyć i przekonań. Trzeba przestać koncentrować się na tym co było, a skupić na tym co może się zdarzyć. Kiedy sam/sama deprecjonujesz, to musisz uświadomić sobie, że jesteś asertywnym dorosłym, a nie przestraszonym dzieckiem z przeszłości. Spakuj swój worek pełny sentymentów przeszłości i wyślij to dziecko schodami w dół. Tylko wtedy twój każdy oddech będzie prawdziwie pełny, zaczniesz żyć tym co daje Ci świat – tu i teraz, dzisiaj. 

Mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli.
Bo nie wszyscy sobie potrafią to pookładać.

Mijają długie lata, a my nadal nie potrafimy się podnosić po nieudanych związkach. Związkach, które przynosiły piękne wschody słońca i mroczne zachody. Gówniarze pewnie zastanawiają się jak można żyć przez wiele lat z jedną osobą? Przecież mówią, że dzisiejszy świat nie sprzyja związkom. Przyzwyczajenie, nuda i pokusy sprawiają, że żyjemy przy sobie jak brat z siostra, siostra z bratem – zero w tym szaleństwa, zero emocji. Ale podobno kochamy. Podobno, bo przecież wszyscy chcemy uważać, że jesteśmy dojrzali emocjonalnie i odpowiedzialni życiowo. Nie tkwijcie w teraźniejszości jeśli tęsknicie za przeszłością. Nie myślcie o przeszłości jeśli chcecie żyć teraźniejszością – ciągłe dłubanie w starej ranie jest bezsensowne. Wybór jest zawsze i zawsze jest tylko kwestią decyzji.

Loading

Ostatnia aktualizacja 19 marca, 2025

Powróć do artykułów

Książki
sklep. pankobus. pl