Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2017
Wyróżnienie w konkursie Męski Blog Roku Men's Health 2016
Mateusz Kobus - Blog

Obserwuję, a później o tym piszę.
Nie mam boga, polityki i idei.

Najlepszy facet do związku? Facet pod PANTOFLEM.

Zwiń to zdjęcie

Śmiały tytuł, co?
Wiem, sam wymyśliłem, ale nie gotuj się stary i nie łykaj jak młody pelikan, tylko otwórz głowę i pomyśl. Jeśli wiemy jakich facetów pragną kobiety, to dlaczego nie potrafimy takimi mężczyznami dla nich być? Odpowiedź jest oczywista, ale o tym zaraz. Najpierw poukładaj sobie to:

Czy posiadanie dobrego poczucia humoru i interesującej osobowości to obciach?
Czy bycie fajnym kolesiem w towarzystwie którego kobieta ma świetną energię jest przypałem?
Czy przyjaźń oparta na wsparciu, wstawiennictwie i lojalności to pantoflarstwo?

Widzisz bracie,
dla wielu gości odpowiedzi na te pytania są oczywiste. Jeśli natomiast prawda Cię gryzie i uważasz, że „naskakiwanie” kobiecie to domena miękkich faj, to mam dla Ciebie radę. Ściągnij swojej lubej pantofla i załóż innego buta. Lepiej Ci? Może w ten sposób uda Ci się zaakceptować fakt na czym polega dobre i sprawiedliwe partnerstwo. Każdy myślący facet, który nie ma już 17 lat i wyszedł z nastoletniego okresu buntu wie, że należy słuchać i dbać o najbliższe osoby. Jeśli masz znajomych, którzy „mają bekę” z tego, że kobieta może na Ciebie liczyć – cóż, najwyższa pora zmienić sobie znajomych. Widocznie są gówno warci skoro chcą Tobą manipulować i wpieprzają się w Twoje życie. To Ty jesteś odpowiedzialny za swój związek. Nikt z Twoich znajomych nie powinien Ci mówić jak masz żyć. Najczęściej Ci wszyscy od „dobrych rad”, osoby, które wbijają szpile w Twoje ego, same  nie mają dobrego życia i nie idą za żadnym dobrym przykładem.

Tylko słabym charakterom i mało myślącym gościom imponuje kolesiostwo, które „wszystko pierdoli” i jak twierdzi „trzyma kobiety krótko”. Trzymać to sobie można wątłe przyrodzenie w dłoni, gdy nawet na seks się nie zasługuje, a nie ukochanego człowieka. Jak Ci ludzie chcą zbudować dobry związek, ba rodzinę, kiedy nie potrafią dbać o poczucie szczęścia drugiej osoby i nie liczą się z nią? Odpowiedź prosta. Nie chcą dbać i nie dbają.
Wiesz, że idealni faceci istnieją? Mało tego – każdy z nas może być kobiecym ideałem? Wystarczy tylko chcieć. Wystarczy chcieć się starać i nie odpuszczać, tylko każdego dnia realizować strategię zwaną „nasze wspólne szczęście”. Bycie idealnym to bycie po prostu dobrym i fajnym gościem. Zaufaj mi, że tyle jej wystarczy, aby nie musiała się na nic skarżyć i odzyskała dawny entuzjazm. Jak dbasz o kobietę tak masz. Jeśli cały czas ją olewasz, bo ważniejsze jest to co powiedzą i pomyślą Twoi kumple to nie dziw się, że otrzymujesz wzajemność.

Mam nadzieję, że masz trochę oliwy w głowie i wyciągasz właściwe dla siebie wnioski. Jeśli pomagasz swojej dziewczynie w obowiązkach i potrafisz zrozumieć, że są rzeczy ważniejsze niż czubek własnego nosa, to jesteś po prostu dobrym i mądrym chłopem, a nie krótkowzrocznym Piotrusiem Panem, który z prawdziwym mężczyzną ma wspólnego tyle, że też nosi jeansy.

Mówić o byciu pod pantoflem można dopiero wtedy kiedy jest się wykorzystywanym. Kiedy kobiecych oczekiwań jest zdecydowanie więcej niż uczynków, które od siebie ta kobieta daje. Taka relacja jest toksyczna. Zakładam, że żaden mądry i odpowiedzialny facet – jak i kobieta – nie popadają w skrajności, na które nie powinno być miejsca w dobrym i sprawiedliwym związku.

Wielokrotnie spotykam się z kpiną kumpli, którzy „mają bekę” z tego, że potrafię odpuścić wieczorny trening, bo chcę posiedzieć w domu ze swoją kobietą.

Wiesz dlaczego nie mam z tym problemu?

Bo MYŚLĘ, że jak pół dnia siedzimy w pracy, a co drugi dzień i tak uprawiam sport, to należałoby poświęcić jej choć odrobinę czasu, aby nie siedziała sama.

A Oni? Dalej się śmieją, bo…

Nie potrafią zrozumieć, że wyjdę z nią do sklepu, bo trudno pogodzić mi się z myślą, że mogłaby taszczyć NASZE WSPÓLNE zakupy.

Nie potrafią zrozumieć, że nie ma nic złego w zrobieniu śniadania do łóżka lub przygotowaniu kolacji, kiedy Ona robi to dla mnie znacznie częściej.

Nie potrafią zrozumieć, że można o Niej bezinteresownie pomyśleć kupując tego kwiatka za trzy złote czy głupiego wafelka, gdy stoi się w kolejce do kasy.

Nie potrafią zrozumieć, że ja też bałaganie w domu i nie powinienem oczekiwać, że będzie sprzątała za nas jak niewolnik.

Nie potrafią zrozumieć, że nie wstydzę się mówić do niej czule, bo w ten sposób również okazuje jej uczucia.

Nie potrafią zrozumieć, że w kłótni, nigdy nie nazwę ją „szmatą” i nie posunę się dalej, ponieważ są granice, których się nie przekracza.

Nie potrafią zrozumieć, że mogę odpuścić oglądanie meczu, ponieważ to Ona ostatnio ustępowała mi podczas wyboru programu, który oglądaliśmy.

Nie potrafią zrozumieć, że wole jechać do jej rodziców, niż wyjść do kumpli, bo rozumiem, że może za nimi tęsknić i dawno się nie widzieli.

Nie potrafią zrozumieć, że nie chcę przegrać całej soboty w gry, bo wolę wziąć ją za rękę i skorzystać z pięknej pogody.

Nie potrafią zrozumieć, że przepuszczam ją pierwszą w drzwiach czy odsuwam jej krzesło, ponieważ chce jej pokazać, że zasługuje na mój szacunek.

Nie potrafią zrozumieć, że dbam o nią i nasze relację, bo kocham i odwdzięczam się wzajemnością, a nie wykorzystuję.

I na sam koniec do wszystkich, którzy się śmieją i powtarzają:

Kobiety trzeba trzymać krótko, a kto tego nie robi jest pod pantoflem.

Jest różnica między byciem Pantoflem (godzenie się na wykorzystywanie, brak prawa do własnego zdania, przepraszanie nawet, gdy wina ewidentnie nie leży po naszej stronie), a byciem sprawiedliwym, wdzięcznym i kochającym PARTNEREM, który jest wzajemny za to co Ona potrafi robić dla niego.

Dla mojego ojca kilkanaście lat temu najważniejsi byli koledzy. Nie liczyła się kobieta jego życia, dzieciaki i rodzina, którą byliśmy tylko z nazwy. Nie dawał mi dobrego przykładu, ale nie złamał mojego charakteru z jednego prostego powodu. Mama nauczyła mnie używać głowy. Każdy myślący człowiek powinien wiedzieć co tak naprawdę jest w życiu ważne i o co (o kogo) warto się starać. Jeśli dla Ciebie są to kumple i bunty, w których nie szukasz kompromisów, a strzelasz focha i każesz spierdalać – okej, pogrążaj się dalej w umysłowej patologii i módl się, żeby Twoi kumple nie zmądrzeli przed Tobą – bo wtedy zostaniesz sam z browarem na tapczanie.

Mam jednak nadzieję, że zaliczasz się do MĘŻCZYZN i rozumiesz, że między gównem, a maliną jest cienka granica. Wierzę, że świat byłby lepszym miejscem, gdyby posiadanie między udami jaj, wiązało się z obowiązkami mężczyzny – a nie pierdoleniem.

Jeśli zaniżasz loty i ściągasz swoją kobietę w dół, to mam nadzieję, że ta biedaczka szybko zrozumie, że zasługuje na dużo więcej niż od Ciebie otrzymuje. Trzymam kciuki, że szybko znajdzie sobie kogoś kto ja doceni i w końcu da jej poczucie bezpieczeństwa i szczęścia.

Kogoś kto będzie mężczyzną,
a nie dzieckiem.

I nie gniewaj się stary. Po prostu jako dobry koleżka robię to dla Ciebie. Rozczarowania i porażki kształtują męski charakter. Być może potrzebujesz dostać po dupie kilka razy, aby w końcu otworzyć oczy i zrozumieć, co tak naprawdę w życiu jest ważne.

Jeśli chcecie sprawić komuś przyśpieszony kurs dojścia do emocjonalnej dojrzałości to odsyłam do zakupu mojej pierwszej książki.

„Obowiązki uczuć” to zbiór reguł i strategii opracowanych na podstawie obserwacji pokolenia 30-latków, które wzmacniają więzi i pozwalają dojrzeć w miłości tak, aby sprawiedliwie i wzajemnie zaspokoić swoje potrzeby, osiągając przy tym trwałe szczęście i satysfakcjonujący związek.

Zamówienie można złożyć na www.obowiazkiuczuc.pl

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Komentarze

Polecane wpisy

Dzień dobry

Jestem Mateusz, a to miejscu, w którym dzielę się przemyśleniami i poglądami - często kontrowersyjnymi, ale z poczuciem humoru oraz autoironią. Mam dość wyrachowane, ekstremistyczne spojrzenie na to wszystko czym osacza nas dzisiejszy świat. Obserwuję ludzi, bo robią rzeczy o jakich nawet mi się nie śniło. Róbcie zatem to co robicie, a ja później o tym opowiem.

Więcej na Facebook:

Wszelkie prawa zastrzeżone.
Żaden z tekstów zamieszczonych na tej stronie nie może być kopiowany, publikowany,
reprodukowy i wykorzystywany w jakikolwiek sposób bez zgody autora.

Najlepszy facet do związku? Facet pod PANTOFLEM.

Śmiały tytuł, co?
Wiem, sam wymyśliłem, ale nie gotuj się stary i nie łykaj jak młody pelikan, tylko otwórz głowę i pomyśl. Jeśli wiemy jakich facetów pragną kobiety, to dlaczego nie potrafimy takimi mężczyznami dla nich być? Odpowiedź jest oczywista, ale o tym zaraz. Najpierw poukładaj sobie to:

Czy posiadanie dobrego poczucia humoru i interesującej osobowości to obciach?
Czy bycie fajnym kolesiem w towarzystwie którego kobieta ma świetną energię jest przypałem?
Czy przyjaźń oparta na wsparciu, wstawiennictwie i lojalności to pantoflarstwo?

Widzisz bracie,
dla wielu gości odpowiedzi na te pytania są oczywiste. Jeśli natomiast prawda Cię gryzie i uważasz, że „naskakiwanie” kobiecie to domena miękkich faj, to mam dla Ciebie radę. Ściągnij swojej lubej pantofla i załóż innego buta. Lepiej Ci? Może w ten sposób uda Ci się zaakceptować fakt na czym polega dobre i sprawiedliwe partnerstwo. Każdy myślący facet, który nie ma już 17 lat i wyszedł z nastoletniego okresu buntu wie, że należy słuchać i dbać o najbliższe osoby. Jeśli masz znajomych, którzy „mają bekę” z tego, że kobieta może na Ciebie liczyć – cóż, najwyższa pora zmienić sobie znajomych. Widocznie są gówno warci skoro chcą Tobą manipulować i wpieprzają się w Twoje życie. To Ty jesteś odpowiedzialny za swój związek. Nikt z Twoich znajomych nie powinien Ci mówić jak masz żyć. Najczęściej Ci wszyscy od „dobrych rad”, osoby, które wbijają szpile w Twoje ego, same  nie mają dobrego życia i nie idą za żadnym dobrym przykładem.

Tylko słabym charakterom i mało myślącym gościom imponuje kolesiostwo, które „wszystko pierdoli” i jak twierdzi „trzyma kobiety krótko”. Trzymać to sobie można wątłe przyrodzenie w dłoni, gdy nawet na seks się nie zasługuje, a nie ukochanego człowieka. Jak Ci ludzie chcą zbudować dobry związek, ba rodzinę, kiedy nie potrafią dbać o poczucie szczęścia drugiej osoby i nie liczą się z nią? Odpowiedź prosta. Nie chcą dbać i nie dbają.
Wiesz, że idealni faceci istnieją? Mało tego – każdy z nas może być kobiecym ideałem? Wystarczy tylko chcieć. Wystarczy chcieć się starać i nie odpuszczać, tylko każdego dnia realizować strategię zwaną „nasze wspólne szczęście”. Bycie idealnym to bycie po prostu dobrym i fajnym gościem. Zaufaj mi, że tyle jej wystarczy, aby nie musiała się na nic skarżyć i odzyskała dawny entuzjazm. Jak dbasz o kobietę tak masz. Jeśli cały czas ją olewasz, bo ważniejsze jest to co powiedzą i pomyślą Twoi kumple to nie dziw się, że otrzymujesz wzajemność.

Mam nadzieję, że masz trochę oliwy w głowie i wyciągasz właściwe dla siebie wnioski. Jeśli pomagasz swojej dziewczynie w obowiązkach i potrafisz zrozumieć, że są rzeczy ważniejsze niż czubek własnego nosa, to jesteś po prostu dobrym i mądrym chłopem, a nie krótkowzrocznym Piotrusiem Panem, który z prawdziwym mężczyzną ma wspólnego tyle, że też nosi jeansy.

Mówić o byciu pod pantoflem można dopiero wtedy kiedy jest się wykorzystywanym. Kiedy kobiecych oczekiwań jest zdecydowanie więcej niż uczynków, które od siebie ta kobieta daje. Taka relacja jest toksyczna. Zakładam, że żaden mądry i odpowiedzialny facet – jak i kobieta – nie popadają w skrajności, na które nie powinno być miejsca w dobrym i sprawiedliwym związku.

Wielokrotnie spotykam się z kpiną kumpli, którzy „mają bekę” z tego, że potrafię odpuścić wieczorny trening, bo chcę posiedzieć w domu ze swoją kobietą.

Wiesz dlaczego nie mam z tym problemu?

Bo MYŚLĘ, że jak pół dnia siedzimy w pracy, a co drugi dzień i tak uprawiam sport, to należałoby poświęcić jej choć odrobinę czasu, aby nie siedziała sama.

A Oni? Dalej się śmieją, bo…

Nie potrafią zrozumieć, że wyjdę z nią do sklepu, bo trudno pogodzić mi się z myślą, że mogłaby taszczyć NASZE WSPÓLNE zakupy.

Nie potrafią zrozumieć, że nie ma nic złego w zrobieniu śniadania do łóżka lub przygotowaniu kolacji, kiedy Ona robi to dla mnie znacznie częściej.

Nie potrafią zrozumieć, że można o Niej bezinteresownie pomyśleć kupując tego kwiatka za trzy złote czy głupiego wafelka, gdy stoi się w kolejce do kasy.

Nie potrafią zrozumieć, że ja też bałaganie w domu i nie powinienem oczekiwać, że będzie sprzątała za nas jak niewolnik.

Nie potrafią zrozumieć, że nie wstydzę się mówić do niej czule, bo w ten sposób również okazuje jej uczucia.

Nie potrafią zrozumieć, że w kłótni, nigdy nie nazwę ją „szmatą” i nie posunę się dalej, ponieważ są granice, których się nie przekracza.

Nie potrafią zrozumieć, że mogę odpuścić oglądanie meczu, ponieważ to Ona ostatnio ustępowała mi podczas wyboru programu, który oglądaliśmy.

Nie potrafią zrozumieć, że wole jechać do jej rodziców, niż wyjść do kumpli, bo rozumiem, że może za nimi tęsknić i dawno się nie widzieli.

Nie potrafią zrozumieć, że nie chcę przegrać całej soboty w gry, bo wolę wziąć ją za rękę i skorzystać z pięknej pogody.

Nie potrafią zrozumieć, że przepuszczam ją pierwszą w drzwiach czy odsuwam jej krzesło, ponieważ chce jej pokazać, że zasługuje na mój szacunek.

Nie potrafią zrozumieć, że dbam o nią i nasze relację, bo kocham i odwdzięczam się wzajemnością, a nie wykorzystuję.

I na sam koniec do wszystkich, którzy się śmieją i powtarzają:

Kobiety trzeba trzymać krótko, a kto tego nie robi jest pod pantoflem.

Jest różnica między byciem Pantoflem (godzenie się na wykorzystywanie, brak prawa do własnego zdania, przepraszanie nawet, gdy wina ewidentnie nie leży po naszej stronie), a byciem sprawiedliwym, wdzięcznym i kochającym PARTNEREM, który jest wzajemny za to co Ona potrafi robić dla niego.

Dla mojego ojca kilkanaście lat temu najważniejsi byli koledzy. Nie liczyła się kobieta jego życia, dzieciaki i rodzina, którą byliśmy tylko z nazwy. Nie dawał mi dobrego przykładu, ale nie złamał mojego charakteru z jednego prostego powodu. Mama nauczyła mnie używać głowy. Każdy myślący człowiek powinien wiedzieć co tak naprawdę jest w życiu ważne i o co (o kogo) warto się starać. Jeśli dla Ciebie są to kumple i bunty, w których nie szukasz kompromisów, a strzelasz focha i każesz spierdalać – okej, pogrążaj się dalej w umysłowej patologii i módl się, żeby Twoi kumple nie zmądrzeli przed Tobą – bo wtedy zostaniesz sam z browarem na tapczanie.

Mam jednak nadzieję, że zaliczasz się do MĘŻCZYZN i rozumiesz, że między gównem, a maliną jest cienka granica. Wierzę, że świat byłby lepszym miejscem, gdyby posiadanie między udami jaj, wiązało się z obowiązkami mężczyzny – a nie pierdoleniem.

Jeśli zaniżasz loty i ściągasz swoją kobietę w dół, to mam nadzieję, że ta biedaczka szybko zrozumie, że zasługuje na dużo więcej niż od Ciebie otrzymuje. Trzymam kciuki, że szybko znajdzie sobie kogoś kto ja doceni i w końcu da jej poczucie bezpieczeństwa i szczęścia.

Kogoś kto będzie mężczyzną,
a nie dzieckiem.

I nie gniewaj się stary. Po prostu jako dobry koleżka robię to dla Ciebie. Rozczarowania i porażki kształtują męski charakter. Być może potrzebujesz dostać po dupie kilka razy, aby w końcu otworzyć oczy i zrozumieć, co tak naprawdę w życiu jest ważne.

Jeśli chcecie sprawić komuś przyśpieszony kurs dojścia do emocjonalnej dojrzałości to odsyłam do zakupu mojej pierwszej książki.

„Obowiązki uczuć” to zbiór reguł i strategii opracowanych na podstawie obserwacji pokolenia 30-latków, które wzmacniają więzi i pozwalają dojrzeć w miłości tak, aby sprawiedliwie i wzajemnie zaspokoić swoje potrzeby, osiągając przy tym trwałe szczęście i satysfakcjonujący związek.

Zamówienie można złożyć na www.obowiazkiuczuc.pl

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Komentarze

Powrót na stronę główną