Koniec ery mężczyzn, to Twoja wina! - Pan Kobus
Kategorie:
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image
Instagram logo
PANKOBUS
Instagram stories image

Paulina

Była dość przeciętną studentką polibudy, która nie specjalnie zapadała w pamięć. Przeciętny wzrost, gładkie włosy, czerwona pomadka na dużych ustach i brwi wpierdolki. Paulina miała pewien sekret. Jak się postarałeś i Cię polubiła, to była w stanie perfekcyjnie wypiąć dupę już na pierwszym spotkaniu. Szybko się polubiliśmy.

Miała 22 lata i jeden zasadniczy problem – goście, z którymi się spotykała nie rozpatrywali jej w kategorii kobieta do końca życia, a raczej kobieta do końca nocy. Trudno się dziwić. W poważnym związku była tylko raz i jak sama powtarza – od takich facetów jak ostatnio, chcę się trzymać z dala.

Patryk

To właśnie ten ostatnio przeklinany przez Paulinę koleś. Wiecie, taki typowy paździerzowy chłopiec w sweterkach Abercrombie & Fitch, który lubował wylewać na siebie hektolitry Fahrenheitów i nie potrafił wyjść z domu bez perfekcyjnie postawionych włosów – koniecznie pomadą od Morrisa Motleya. Lubił nosić opinodupki i posiadał kilka modnych w tym sezonie małych tatuaży.

Poznali się w klubie

Patryk podszedł i zapytał czy może wypić za jej zdrowie. Jasne, zdrowia nigdy za wiele – pomyślała. Częstował czerwonymi malboro i pachniał rozlanym brutalem od Diora. Podobało jej się to, bo przypominał jej ojca. Ojciec Pauliny to prawdziwy facet. Jako emerytowany członek jednostki GROM, zawsze pachniał drogą wodą kolońską i palił mocne papierosy. Dziś podobno o takich trudno, a gdy już się jakiś pojawi, to niby w gaciach giwera – kaliber minimum 18 centymetrów, grawerowana wizytówka ze skromnym „sales maganera”, a jak przyjdzie co do czego, to nawet słoika nie okręci – taki delikatny smutny… pedał.

Patryk miał być inny.
Już sam sposób w jaki siedział świadczył o tym, że jest graczem. Pewny siebie i zawsze pierwszy do dobrej zabawy. Ręka, w której trzymał papierosa opierała się o bar, a druga swobodnie leżała na kolanie. Do tego ten przenikający, zmęczony wzrok łowcy i odpięte guziki w koszuli. Podobał się dupom i pewnie dlatego Paulina długo się nie upierała. Ale wiecie… Ona tak już miała, że jak sobie wypije, to odpala jej się love i mogłaby serwować pierwszemu lepszemu kolesiowi seksualnego happy meala. Tamtego wieczoru nie było inaczej. Gadka się ciągnęła, było miło – lecz głośno, a więc wylądowali u niego.

Mieszkanie świetne. Urządzone z ascetycznym wyczuciem śródziemnomorskiego styl – widać, że przyłożyła się do tego kobieca ręka. Delikatne pomarańczowe światło, 23 na zegarze i rozbrzmiewający głos Bruno Marsa. Całkiem spoko jak na seks, który czaił się w półmroku tego mieszkania. Rozbierał ją wzrokiem, później rozbierał ją rękami. Sofa była nie wygodna, bo zawsze odparzała jej pośladki, więc szybko przeskoczyli do sypialni. Prawdziwy samiec – pomyślała, kiedy pchał ją na łóżko i zaczął ściągać koszulę. W tym samym czasie Paulina dostrzegła ramkę ze zdjęciem, która stała przy lampce nocnej. „Kto to?” – zdziwiona zapytała. Patryk odpowiedział, „Mamusia”. W tym momencie cały czar prysł, a wszystkie soki z powrotem wlały się w Paulinę. Już wszystko było jasne.

Przeczytaj także:  "Miesiąc po ślubie, pragnęłam już tylko skoku w bok". (Jak przestać być idiotką 2)

Wracając do domu paliła malboro, pochodzące z paczki znalezionej w kieszeni swojego płaszcza i pomyślała – Prawdziwi mężczyźni nie istnieją.

I tak tu zrozumieć kobiety? O co im chodzi?
Już Ci tłumaczę. Problem Patryka polegał na tym, że wszystko co w życiu osiągnął zawdzięczał starym, którzy serwowali tatusiowe na każde jego zachcianki. Jego męskość ograniczała się do corocznego przedłużenia sobie studiów i zabawy. A wiecie co mówią, nie? Człowiek nigdy nie jest głupszy niż na studiach – taka emocjonalno-życiowa galareta, stadium poczwary, która kreuje się na motyla i często sprzecza się w swoich decyzjach, bo tak do końca nie wie czy chcę być motylem, a może ćmą.

Faceci wyginęli jakieś 100 lat temu

Dziś prawdziwego faceta nie poznaje się po grubości portfela ani wielkości bicepsa – nawet wykluczyłbym długość kutasa. Żyjemy w czasach, w których kobiety starają się być i są niezależne. Stać je na zapłacenie sobie za kawę, kino czy ciastko.

Faceci, którzy nigdy nie zadali sobie pytania o sens życia, nigdy tego życia nie zaznali. Klepanie bezmyślnych formułek Mateusza Grzesiaka stało się dziś na tyle modne, że nie świadczy o jakimkolwiek intelekcie. Tajniki uwodzenia kobiet stały się sposobem na życiem niezbyt pewnych siebie ruchaczy. Każdy głupek może gadać o stabilizacji: „własne mieszanie lepsze od wynajmowanego”, „lepiej zarobić niż brać kredyt”, „dzieci są fajne, chcę więcej niż jedno” – można wymieniać bez końca, ale ilu tych facetów faktycznie realizuję tego typu cele? Kobiety dziś cenią sobie mężczyzn, których charakteryzuje odwaga – zwłaszcza przy wyrażanych poglądach i okazywanych uczuciach.

Chłopaku, jeśli zwisają Ci pomiędzy nogami jaja, to uświadom sobie, że zostały stworzone nie w raju, a poza nim – w świecie dzikim, gdzie trzeba było o wszystko walczyć. Tam powstali prawdziwi mężczyźni. Ich odwiecznym zadaniem było ratowanie świata i walka o przetrwanie. Spójrz na naszych dziadków – kiedyś byli wojownikami, królami, doradcami i przyjaciółmi. Otaczali miłością, walczyli o swoje zasady i poglądy, rządzili z roztropnością. A dziś?

Przeczytaj także:  Przestałem myśleć, że seks w trójkącie jest fajny.

Jedyne problemy facetów ograniczają się do godzinnego okręcania się przed lustrem w H&M (niczym rasowa modelka) i niemożnością zdecydowania się na kolor sweterka – koniecznie w serek. Społeczeństwo zaczęło produkować produkty z dopiskiem „for man” i taki Man dziś kąpie się, w kozim mleku, i nakłada krem pod oczy. Lada chwila będziecie używać podpasek, bo też staną się „for man”. Ogarnijcie się paździerzowi chłopcy, bo uświadamiacie mnie w przekonaniu, że nasz gatunek wymiera, a kobiety przestają być Wam potrzebne.

Myślicie, że Patryk starał się zatrzymać Paulinę?

Podobno miał to w dupie. Kilka dni później dowiedzieliśmy się, że to typ, który dużo gada, a mało robi. Kiedy laska ma zasady i w dupie jego szmal, to odpuszcza ją na rzecz mniej wymagającego „towaru”.

Dziś seks przestał być kartą przetargową – muszą to zapamiętać dziewczyny, które myślą, że tyłkiem zawojują świat i znajdą bogatego męża. Faceci nie starają się o kobiety tak jak kiedyś. Dzisiaj jak nie da jedna, to da druga. Faceci nawet nie musza się specjalnie wysilać, przecież wystarczy tinder i napierdalanie w prawo i lewo. Widać od razu, która uważa robienie loda za swoją dyscyplinę narodową, ba honorowy obowiązek, a która spławi gościa zaczynającego rozmowę jakimś tandetnym hasełkiem zerżniętym z internetu.

Dzisiejsi faceci żyją w obliczu mitów wykreowanych przez redtuba. Tam są kutasy, które potrafią obrócić kobietę na trzysta możliwych sposobów i są w tym perfekcyjni niczym nunczako w rękach Bruce Lee.

W praktyce – taki banan często zostaje przerośnięty przez sytuację, w której przychodzi mu ściąga z niej majtki. Ona dostaje seks, który sobie wyobrażała – niestety nie wyobrażała już sobie, że będzie to tak krótki i chujowy seks. Facetom dziś się nawet nie chcę porządnie przetrzepać kobiecego tyłka, bo łatwiej i szybciej jest sobie zwalić, a wszystko to w perfekcyjnym utopijnym świecie, który tworzą im mamusie. Taka to posprząta, ugotuje i jeszcze da hajs na nową parę butów. W dupach nam się poprzewracało przez instagramy i przepych/mode jaką tam oglądamy. Dzisiejszym szczytem męskości jest wystylizowana broda i cały dzień spędzony w centrum handlowym przy kawie ze Starbucksa. Gratuluję.

To przykre dziewczyny, ale poniekąd same jesteście sobie winne. Sprzedajecie się w Internecie jak towar, wywalając cycki na snapie. Nie macie często szacunku do siebie i dziwicie się, że z mężczyzn porobiły się leniwe i zdradliwe ciotopedały.

Przeczytaj także:  Jedna prosta prawda, która uratuje Twój związek.

Ojcowie Twoich dzieci

Przykry jest dla mnie fakt, że tacy faceci staną przez zadaniem polegającym na założeniu rodziny, przez co będą mieli wpływ na kolejne pokolenie. I tutaj przychodzi mi an myśl temat ojcostwa. Bo jakim ojcem może być Patryk? Głowa rodziny ma przecież wiele odpowiedzialnych zadań – musi zapewnić byt. Być autorytetem dla dziecka, które przecież trzeba wprowadzić w skomplikowany świat. Taki ojciec powinien kierować się dojrzałymi i mądrymi decyzjami, ba zasadami (i je egzekwować!). Bo bycie ojcem, to nie tylko wypadkowa przypadkowego seksu. To odpowiedzialność za każdy krok bezbronnego człowieczka, które ślepo chcę w Tobie widzieć ideał i bohatera w jednym. I jesteś winny temu dziecku – aby kochać jego matkę tak samo mocno jak kocha ją ono. Musisz kochać przed i po, a nie spierdalać w momencie kiedy pokazuje Ci test ciążowy i płacze, bo wie, że nie jesteś gotowy do brania odpowiedzialności za swoje czyny. A powinieneś, bo twoje decyzję, zmieniają życie innych.

Widzisz, bycie samcem nie zmienia się od milionów lat. Faceci nadal powinni być wojownikami i przewodnikami stada – bo takich gości chcę natura i bezwzględny świat. I nie zrozum mnie źle – nie musisz udawać twardziela, wystarczy, że będziesz miał zasad i charakter, dzięki czemu przestaniesz serwować światu słabą religię, słaby kraj i kruche, nieszczęśliwe rodziny. Jaja między Twoimi nogami, to zasrany obowiązek, aby ratować i walczyć o kolejne pokolenia. I niestety, piszę to wszystko, ponieważ boje się, że większość z Was dziś nie da rady przekazać/pchnąć męskości dalej. Za dużo oczekujecie, a za mało dajecie od siebie. Czekacie na gotowe i nie potraficie szanować i doceniać kobiet, które naprawdę są w stanie poświęcić dla Was wszystko co mają – bo kochają i wciąż mają nadzieje, że dorośniecie. Czy to naprawdę tak dużo? Czy tak trudno być szczerym i uczciwym gościem? Zastanówcie się rozwydrzone primadonny, bo z brakiem uczciwości względem innych (a przede wszystkim względem siebie) i brakiem odpowiedzialności za swoje czyny wiąże się właśnie… współczesny upadek męskości.

Pomyślcie o tym.

Czy kiedykolwiek kochałeś kogoś tak bardzo, że oddałbyś dla niego ramię?
Nie, nie w przenośni, dosłownie – czy oddałbyś dla niego ramię?
Kiedy wiedzą, że są twoim sercem
I ty wiesz, że byłeś ich zbroją
I zniszczysz każdego, kto spróbowałby je skrzywdzić
Lecz co gdy twa karma się odwraca i cię kąsa
I wszystko, o co walczyłeś, obraca się przeciwko tobie?
Co, gdy stajesz się głównym źródłem bólu?

Loading

Ostatnia aktualizacja 19 marca, 2025

Powróć do artykułów

Książki
sklep. pankobus. pl